Skąd się wzięła Szczęśliwa w podróży?








Wczoraj jadąc rowerem podczas wieczornej sierpniowej przejażdżki poczułam ten zapach.

Zamknęłam oczy, bo tak bardzo natychmiast i najmocniej chciałam się wczuć w to, o czym mi przypomniał. Był to zapach wilgotnego ciepłego powietrza, lekko słodki, zmieszany z aromatem limonki i jakby palono-prażony.

Z zamkniętymi oczami, jechałam chłonąc wracające wspomnienia i jednocześnie mając nadzieję, że owy zapach przeniesie mnie w tym krótkim czasie, gdy jadąc obok któregoś z domów, w którym prawdopodobnie gotowano coś azjatyckiego, w najwięcej przeżytych chwil spędzonych w Azji.


To był ten impuls, który przekonał mnie żeby zacząć uwieczniać moje dotychczasowe podróże, których było już tak wiele, których będzie wciąż przybywać, i które tak bardzo chce na zawsze zapamiętać, a one, tłoczą się coraz to bardziej na kolejnych twardych dyskach.


Moim marzeniem jest po prostu rzucić się w świat i z każdym nowym miejscem wchłaniać się w tamtejsze życie, jedzenie ludzie, wzruszenia każdą nową doświadczoną rzeczą.


Będę tu więc odtąd do siebie pisać (może nawet nie tylko do siebie) i ciekawa jestem ile wspomnień wróci dodając do tego pamiętnika minione już podróże, a ile nowych dopisze się do jego i mojej historii.

  • Instagram - Czarny Krąg

© 2019 by Szczęśliwa w podróży